Kryminalizacja marynarzy

Przekazujemy poniżej w całości dokument Chorwackiego Związku Marynarzy opublikowany oraz pierwszy na posiedzeniu Komitetu Uczciwych Praktyk (FPC) ITF, w Sztokholmie, w dniu 19 czerwca roku 2008. Niewiele stracił on na aktualności, przypadki kryminalizacji marynarzy mają miejsce na całym świecie w coraz większej skali. Podjęliśmy decyzję o przekazaniu naszym Marynarzom informacji o przeżyciach i doświadczeniach kpt. Kristo Laptalo, w nadziei, że pozwoli im to zrozumieć niezwykłą złożoność prawną ich środowiska pracy, a przez to maksymalizować staranność zawodową pozwalającą unikać podobnych sytuacji.

INDIKAT POMORACA HRVATSKE

Związek Marynarzy Chorwacji

SREDISNJI URED RIJEKA

BIURO GŁÓWNE W RIJECE

Po niemal roku, proszę pozwolić mi na przypomnienie co stało się z trzema członkami załogi; filipińskim bosmanem Garcia Narciso, litewskim starszym oficerem Konstantinem Metelevem oraz chorwackim kapitanem Kristo Laptalo, ze statku CORAL SEA podnoszącego banderę bahamską. Przetrzymywani są oni przez greckie władze sądowe w więzieniu o maksymalnym rygorze bezpieczeństwa, bez jakiegokolwiek procesu, od dnia 16 lipca 2007.

Co się stało ?

Na podstawie aktu oskarżenia, stwierdzić można, że władze obwiniają ich za :

A. W dniu 12.07.2007 w Aegion „dokonaliście importu z portu Guayaquil w Ekwadorze, na terytorium Grecji substancji narkotycznej … (51,595 kg) w postaci kokainy”.

B. W dniu 12.07.2007 w Aegion ….”Paczki z tą substancją narkotyczną umieszczone były w dwóch papierowych pudłach, zaś owe pudła umieszczone były na paletach z bananami, które, wraz z innymi paletami bananów, wyładowane zostały z wcześniej wspomnianego statku, po jego zawinięciu do portu Aegion, dla adresata jakim była spółka „KARLOS ENTERPRISES S.A.”, której pracownicy w trakcie selekcjonowania bananów w magazynie portowym dokonali odkrycia i poinformowali Władze. Ta ilość substancji narkotycznej była w waszym posiadaniu, ponieważ fizycznie nią dysponowaliście, mając do niej dostęp i możliwość jej wykorzystania i przekazania zgodnie z własną wolą”.

C. W dniu 12.07.2007 w Aegion ….”rozmyślnie, działając wspólnie z współoskarżonymi … przetransportowałeś tę substancje narkotyczną statkiem z Guayaquil w Ekwadorze, z zawinięciem pośrednim do Civittavechia, Włochy, do portu Aegion…..”

Kiedy czyta się to po raz pierwszy każdy może odnieść wrażenie, że istnieją wyraźne dowody potwierdzające to oskarżenie.

Kiedy jednak udzielono odpowiedzi na pytania, kiedy opublikowano w mediach informacje, obraz stał się całkowicie przeciwny.

DLACZEGO ?

Nie ma żadnych dowodów, że trzech członków załogi uczestniczyło w przemycie kokainy. Nawet dzisiaj, 19 czerwca 2008 r. prokurator stosuje wyrażenie :

CYT. „powstają dostatecznie wskazania, że powodowie dopuścili się czynów bezprawnych, za jakie staną przed wyżej wspomnianym Sądem”.

Prosimy czytać dokładnie. Wskazania, nie zaś dowody.

JAK DO TEGO DOSZŁO ?

1. Krótki rzut oka na ładunek :

Na paletach z bananami znajduje się po 8×6 = 48 kartonów. Kartony i palety są przygotowywane u producenta (plantacje bananów) i/lub w magazynach portowych.

Kartony na paletach zabezpieczone są plastikowymi taśmami pionowo oraz blokowane poziomo przez taśmy boczne i kształtowniki. W razie uszkodzenia palety nie można jej ponownie złożyć na statku. Nie ma tu bowiem niezbędnych narzędzi, nie znaleziono ich na statku CORAL SEA.

Po załadowaniu palet na statek (CORAL SEA ma 4 ładownie podzielone na 15 międzypokładów) nie ma już do nich ( do palet) dostępu. Pozostaje jedynie 20 cm między wierzchem palety a pokładem.

Załadunek palet na statek i ich wyładunek z niego dokonywany jest wyłącznie przez dokerów, a nigdy przez załogę. (Tak jest w przypadku CORAL SEA).

2. Co kapitan (Spółka) uczynili dla ochrony statku (samych siebie) przed przemytnikami i dla unikania nielegalnych pasażerów?

Od dnia 5 czerwca, po przyjściu na kotwicowisko w Guayaquil, kapitan zaaranżował :

a) Wachtę pełnioną przez 1 oficera na mostku ( zmiany po 6 godzin- całodobowo) 1 członka załogi przy trapie ( zmiana po 6 godzin – 24 godziny) 1 członka załogi na pokładzie ( zmiana 6 godzin- 24 godziny)

b) Służbę pełnioną przez trzech ochroniarzy z zewnątrz (oficerów)

1 na górze trapu przy wejściu do pomieszczeń,

1 w części dziobowej dokonujący obchodu statku lewą burtą i wracając prawą,

1 w części rufowej dokonujący obchodu statku w taki sam sposób .

Owi trzej ochroniarze pełnili służbę od godz.06.00 do 18.00, po czym zmieniało ich następnych trzech na służbę od 18.00 do 06.00. Byli oni uzbrojeni.

Wszystkie czynności i osoby wchodzące po trapie odnotowywane były przez 24 godziny w Dzienniku Oficera ds. bezpieczeństwa.

Kiedy w dniu 21 czerwca statek zacumował przy nabrzeżu w porcie Guayaquil, zmiany załogi zostały uzupełnione przez dodatkowego członka załogi i Oficera ds. bezpieczeństwa, a sama zmiana wynosiła odtąd 8 godzin a nie 12 jak to miało miejsce na kotwicowisku.

Załadunek zakończono w dniu 24 czerwca 2007. Na statek przyjęto 187 .000 kartonów w paletach i luzem. Międzypokłady 2A, 2B, 3A, 3B, 3C, 4A oraz 4 B załadowano paletami z przeznaczeniem

„PORTY M.ŚRÓDZIEMNEGO WG.POLECEŃ”

W tym momencie, przeznaczenie „Porty M. Śródziemnego wg. Poleceń” obejmowało wszelkie porty Morza Czarnego, a kapitan ani załoga nie otrzymali konkretnych informacji dotyczących jakiegokolwiek portu.

Także BARDZO ważne !

Pod koniec załadunku, Oficer ds. bezpieczeństwa i zespoły złożone z członków załogi dokonali sprawdzenia a Oficer ds. bezpieczeństwa wydał kapitanowi oświadczenie, że wszystkie międzypokłady sprawdzono pod względem obecności narkotyków i nielegalnych pasażerów i że są one OK.

KOPIA PRZEKAZANA WŁADZOM W AEGION

Przed wyjściem z portu kapitan poinformował ekwadorską Agencję do walki z Narkotykami (DEA) o dokładnym czasie opuszczenia portu i zwrócił się o zbadanie dna statku, ładowni i kabin załogowych, przez specjalnie wyszkolone psy policyjne, czy nie ma obecności narkotyków.

Specjalni nurkowie dokonali sprawdzenia dna a psy policyjne sprawdziły kabiny i ładownie.

Kapitan otrzymał certyfikat na piśmie z przeprowadzonej inspekcji.

JEGO KOPIĘ PRZEKAZANO WŁADZOM W AEGION

Trzeci certyfikat wydany kapitanowi sporządziło trzech nieumundurowanych oficerów policji jacy weszli na statek w chwili gdy opuszczał on port i w trakcie przejścia do zewnętrznej stacji pilotowej (w ciągu 4-5 godzin) przeprowadzili kontrolę statku pod względem znajdowania się na nim przemytu kokainy, nielegalnych pasażerów.

JEGO KOPIĘ PRZEKAZANO WŁADZOM W AEGION

Czwarty sporządzili członkowie załogi którzy w ramach swych obowiązków dokonali sprawdzenia i wystawili kapitanowi raport na piśmie (starszy oficer, drugi oficer jako Oficer ds. bezpieczeństwa, trzeci oficer, starszy mechanik, oraz drugi mechanik – stanowiący zespół).

KOPIA ZOSTAŁA PRZEKAZANA WŁADZOM W AEGION

Jednak Prokurator, włączył do swych czterech bardzo istotnych wskazań, co następuje :

Cyt. „….z faktu, ze osoby oskarżone były osobami odpowiedzialnymi za załadunek / wyładunek statku ze względu na swe stanowiska….”

oraz : Cyt. „….z faktu, że załadunek statku nastąpił w porcie ekwadorskim, gdzie, w zasadzie, nie istnieją środki bezpieczeństwa dla zapewnienia legalności ładunku przez miejscowe właściwe Władze, w szczególności ze względu na fakt, że w tym samym generalnie obszarze kwitnie handel kokainą ….”

Jak możecie zauważyć, istnieje odpowiedzialność oparta na ich stanowiskach, nawet w sytuacji w jakiej dowiedli, że wykonali więcej niż oczekiwano od nich zgodnie z kodeksem międzynarodowym i ustawodawstwem krajowym (bander).

Władze lokalne uczyniły ich nawet odpowiedzialnymi ZANIECHANIA.

3. Odnośnie kontroli nad wyładunkiem

Pierwsza informacja (z biura w Belgii) na temat portu wyładunkowego na Morzu Śródziemnym nadeszła na statek w dniu 6 lipca 2007, specyfikując z jakiej ładowni należy wyładować towar. W tym przypadku była to włoska Civitavecchia, ale nadal nie podano żadnych szczegółów dotyczących następnych lub jakichkolwiek portów wyładunkowych.

KOPIA ZOSTAŁA PRZEKAZANA WŁADZOM W AEGION

W dniu 10 lipca 2007 r., na statek dotarła informacja, z tego samego biura, dotycząca wyładunku w Grecji, konkretnie w porcie Aegion, z międzypokładów 2A oraz 4A, w ilości 27.000 kartonów.

KOPIA ZOSTAŁA PRZEKAZANA WŁADZOM W AEGION

Oprócz tego co powyżej, istnieje pisemne oświadczenia Dyrektora na Europę (pan Bragg) oraz kpt.Likot’a, osób odpowiedzialnych za wydawanie takich poleceń.

Dla każdego jest jasne, że ani kapitan ani żaden członek załogi nie miał wpływu na wyładunek i nie byli oni w stanie bez konsekwencji zmieniać poleceń.

4. Co wydarzyło się w porcie Aegion ?

Po wejściu do Aegion statek przystąpił do wyładunku i zakończył go tego samego dnia o godzinie 14.38.

Kapitan otrzymał wszystkie dokumenty łącznie z dokumentami odprawy celnej.

O godz. 14.30 przekazano do siłowni polecenie gotowości na godzinę 15.30.

Na tę samą godzinę zamówiono pilota.

O godzinie 15.20, dobrze po wyładowaniu ostatniej palety, kapitan został powiadomiony przez miejscowego agenta, że w jednaj z palet wyładowanych z Międzypokładu 4A znaleziono dwa kartony (później agent zmienił oświadczenie stwierdzając, że pochodziły one z 2A ) oraz, że one

„NIE ZAWIERAJĄ BANANÓW”.

Po otrzymaniu zawiadomienia, kapitan i starszy oficer zeszli na nabrzeże i zobaczyli paletę z brakującymi dwoma kartonami.

Dwa kartony „NIE ZAWIERAJĄCE BANANÓW” nie znajdowały się ani na palecie ani na nabrzeżu. Kapitan zapytał gdzie znajdują się podejrzane kartony i został wraz ze starszym oficerem zabrany do magazynu, do miejsca w jakim normalnie składowane są urządzenia mechaniczne. Z odległości i w zamknięciu po raz pierwszy i ostatni kapitan i starszy oficer obejrzeli dwa podejrzane kartony (NIE ZAWIERAJĄCE BANANÓW ???)-bosmanowi ich nie pokazano. Nigdy nie widział on tych dwóch kartonów.

Po powrocie kapitana i starszego oficera na statek kapitan postanowił odczekać do wyjaśnienia problemu i z własnej woli zwrócił dokumenty odprawy celnej.

O godz. 17.30 miejscowy agent poinformował kapitana, że statek jest aresztowany a odprawa celna unieważniona. (UWAGA: te same dokumenty odprawy celnej jakie kapitan dobrowolnie zwrócił o godz. 15.30!?)

Pierwsze oświadczenie złożone zostało w odpowiedzi na pytania funkcjonariuszy policji, bez możliwości powiedzenia czegokolwiek innego poza tym co wchodziło w zakres pytania. Kapitan złożył je około godziny 00.30 w dniu 13 lipca 2007.

DOKŁADNIE 40,5 GODZINY PO SWYM OSTATNIM CZASIE ODPOCZYNKU.

Oświadczenie zostało złożone w języku angielskim i tłumaczone przez młodego tłumacza twierdzącego, że ma trudności we właściwym tłumaczeniu określeń angielskich na język grecki (stwierdzenie kapitana).

Dokumenty przedstawione kapitanowi (i innym członkom załogi) do podpisania były w języku greckim, a kiedy kapitan zwrócił się o ich przetłumaczenie na język chorwacki, zagrożono mu „kilkoma miesiącami” więzienia w oczekiwaniu na tłumaczenie.

ZNAJDUJĄ SIĘ ONI OBECNIE OD 11 MIESIĘCY W WIĘZIENIU O WYSOKIM RYGORZE BEZPIECZEŃSTWA !!!!!

Należy stwierdzić, że od tej chwili wszystko poszło źle.

Od 13 lipca 2007 kapitan, starszy oficer i bosman zatrzymani zostali na posterunku policji i po przesłuchaniu w dniu 17 lipca 2007 przez Sędziego, przekazani z posterunku policji do więzienia Korydallos w Atenach.

Po 17 lipca 2007 miały miejsce trzy wysłuchania dotyczące zwolnienia trzech niewinnych marynarzy, ale nie wyrażono na nie zgody.

Na okrągło powtarzano te same argumenty – istotne wskazania.

„Śledztwo”, jak to stwierdził prokurator, trwało, ale wskazania były takie same a o dowodach nawet nie wspominano.

W międzyczasie Związek Marynarzy Chorwacji czynił wielkie wysiłki, aby pokazać światu co stało się trzem marynarzom.

Pisemne wsparcie nadeszło od 15.000 osób.

Prezydent Chorwacji, premier, minister spraw zagranicznych, prezydent miasta Dubrownik ( ta ostatnia postanowiła być świadkiem dobrego imienia) opowiedzieli się na rzecz sprawiedliwego potraktowania marynarzy i ich zwolnienia.

Stowarzyszenie Kapitanów i Oficerów Pokładowych ze Splitu i największe z Kostreny (w pobliżu Rijeki) podpisało PETYCJĘ W SPRAWIE UWOLNIENIA KAPITANA KRISTO LAPTALO w jakiej czytamy ….”Przekonani jesteśmy, że poczucie i fakty dowodzące niewinności kapitana Kristo Laptalo wezmą górę i że nasz drogi kolega zostanie uwolniony w możliwie najkrótszym okresie, z głową podniesioną wysoko i czysta duszą „.

W trakcie swego 13.Dorocznego posiedzenia (Warna 07.05.2008) CESMA omówiła w ramach punktu 18 porządku obrad kryminalizację kapitana w Grecji. Profesor Jankom, członek Sądu Międzynarodowego w Hamburgu zreferował sprawę kapitana Laptalo. Profesor Jankom oraz Sekretarz Generalny CESMA, F.J. Van Wijnen zwrócili się na piśmie o pomoc do Przewodniczącego IMO pana Mitropolous’a. Czyniąc to nie mieli zamiaru w żaden sposób angażować się w regularne postępowanie sądowe. (ze sprawozdania przedstawiciela Chorwacji)

W dniu 23.03.2008, dzięki wysiłkom naszego greckiego afilianta, związku PNO, a zwłaszcza Koordynatora w Grecji, Stamatis’a, delegacja ITF uzyskała zezwolenie na odwiedziny kapitana Kristo Laptalo, Konstantina Metelev’a oraz Narciso Garcia’ę w ośrodku odosobnienia Korydallos.

Musimy także podziękować Ministrowi Sprawiedliwości Grecji, który zezwolił na tę wizytę.

W swym oświadczeniu po odwiedzinach delegacja ITF stwierdziła:

Mimo licznych wysiłków aby zwolnic trzech marynarzy za kaucją, do dzisiaj pozostają oni w zatrzymaniu zaś pierwsza rozprawa przed sądem zaplanowana jest na czerwiec bieżącego roku.

Międzynarodowa solidarność z tymi trzema marynarzami okazała się wyjątkowa ze strony społeczności marynarskiej, związków zawodowych, rządu Chorwacji oraz organizacji opiekuńczych.

Tym niemniej upływ czasu i trudy zatrzymania stanowią zagrożenie dla zdrowia marynarzy oraz ich rodzin, stąd decyzja ITF aby w tej trudnej chwili okazać im solidarność.

ITF potępia handel narkotykami i gratuluje greckim władzom z powodu zajęcia narkotyku, jednak apel wspierającego zespołu prawników o uwolnienie za kaucją został jak dotąd zignorowany, co w naszym przekonaniu prowadzi jedynie do wzrostu zagrożenia kondycji psychicznej i fizycznej trzech marynarzy bez jakichkolwiek korzyści dla toku procesu wymiaru sprawiedliwości.

W naszym odczuciu aktualna sytuacja trzech marynarzy wymaga ogromnego poczucia odpowiedzialności dla zagwarantowania szybkiego procesu dla znalezienia odpowiedzialnych za przestępstwo, jakimi według naszego zdecydowanego przekonania nie są panowie Laptalo, Metelev i Garcia.

Pierwsza rozprawa przed sądem zaplanowana została na 6 czerwca w Patras. Kapitan Vladimir Glavocic, Inspektor ITF z Dubrownika oraz kolega szkolny kapitana K.Laptalo i kapitan P.Brazzoduro Koordynator ITF w Chorwacji, a także nasz kolega kapitan Stamnatis – byli obecni. Rozprawa została odroczona do 12 czerwca 2008, bez podania powodu.

W dniu 12 czerwca 2008 rozprawa została ponownie odłożona, a jako powód takiej decyzji podano trzęsienie ziemi.

Następną rozprawę zaplanowano na 16 lipca 2008.

Upłynie wówczas rok i 3 dni od chwili uwięzienia niewinnych marynarzy.

Związek Marynarzy Chorwacji

WIĘZIENIE

6 marca 2008 roku, czwartek

Maritime Jobs

Starszy Oficer z Coral Sea przechodzi załamanie w więzieniu

Marynarz oskarżony o przemyt kokainy znalazł się w szpitalu więziennym po zdiagnozowaniu u niego „ utraty kontaktu z rzeczywistością”.

Jeden z trzech marynarzy uwięzionych w Grecji od wielu miesięcy, po znalezieniu w chłodzonym ładunku bananów na ich statku kokainy, został przekazany pod obserwację psychiatryczną.

Konstantin Metelev, starszy oficer na Coral Sea, został przeniesiony w miniony piątek z celi do szpitala więziennego w pilnie strzeżonym więzieniu greckim Korydallos, poinformował współoskarżony, kpt.Laptalo.

Trzej marynarze aresztowani zostali w lipcu 2007 roku po znalezieniu wśród tysięcy kartonów z bananami, wyładowanych w porcie Aegion, 51 kilogramów kokainy.

W liście kpt.Laptalo, którego kopia dotarła do Lloyd’s List, utrzymuje on, że Metelev, obywatel litewski, „utracił kontakt z rzeczywistością, wkrótce po tym jak dowiedział się o powtórnym odrzuceniu jego podania o zwolnienie za kaucją .Andreas Nassikas, prawnik z Pireusu, partner w firmie prawniczej wyznaczonej przez ubezpieczyciela P&I statku, potwierdził, że niestety Metelev odczuwa depresję.

Nieco wcześniej Metelev przestał rozmawiać z innymi osadzonymi i z prawnikami oraz stronił od spotkań z żoną, która wraz z żonami dwóch pozostałych marynarzy, zamieszkiwała w hotelu w Pireusie, aby znajdować się bliżej męża.

Według innych informacji, oficera dotknęły także problemy rodzinne. Żona straciła pracę nauczycielki na Litwie z powodu długotrwałej nieobecności, a dwójka dzieci doświadcza szeregu „problemów”, jak informował w swym liście kpt. Laptalo.

„Nie wszyscy zajmują się tą okropną sytuacją w podobny sposób”, powiedziała córka kpt. Laptalo, Kristina, pracownica portu w Dubrowniku, podróżująca między Chorwacją i Grecją aby odwiedzać ojca.

Podczas gdy starszy oficer jest w „złym stanie”, stwierdziła, mój ojciec jest „wściekły”.

Trzeci członek załogi oskarżony w tej samej sprawie, filipiński bosman Narciso Garcia, opisany został jako „akceptujący sytuację”.

Kapitan Laptalo uznał, że „wycofanie się” Melelev’a może „spowodować problemy, ponieważ należy dobrze przygotować się do procesu”.

W dniu wczorajszym poinformowano prawników, że rozprawa ma odbyć się w dniu 4 czerwca – „jest to dobra wiadomość, ale wolałbym aby rozprawa odbyła się w przyszłym miesiącu”, powiedział pan Nassikas. „Wierzę, że obecne zarzuty nie utrzymają się przed sądem”.

„Przeniesienie sprawy do sądu w Patras, zajmującego się ciężkimi przestępstwami, umożliwi obrońcom złożenie” w ciągu tygodnia „kolejnego wniosku o zwolnienie podejrzanych za kaucją”, dodał p. Nassikas.

W oświadczeniach i wnioskach o zwolnienie za kaucją członkowie załogi i ich prawnicy utrzymywali, że nie przedstawiono nawet najmniejszego dowodu winy, zaś oficerowie nie mogli być świadomi istnienia narkotyków w konkretnej partii ładunku.

Na ostatnim wysłuchaniu w sprawie zwolnienia za kaucją, oskarżyciel publiczny argumentował, że sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem jest utrzymywanie, że trzej mężczyźni nieświadomi byli wyładowania takiej ilości kokainy. Odmawiając zwolnienia za kaucją, trybunał zadecydował, że będąc obcokrajowcami, mężczyźni stwarzają zagrożenie ucieczki, a także ich zwolnienie niesie za sobą spore zagrożenie dokonania przez nich podobnych czynów w przyszłości.

Lloyd’s List

31 sierpnia 2007 roku, piątek

*******

Żaden członek załogi nie mógł wiedzieć, że kartony z przemytem kokainy wyładowane zostaną w Aegion. Ponadto, nie istniała możliwość zapakowania narkotyków do wcześniej załadowanych kartonów, ze względu na ograniczony dostąp do ładowni i brak przestrzeni.

Chociaż przekonani są o ostatecznym uniewinnieniu trójki, greccy prawnicy przygotowali ją i jej rodziny na długotrwałe oczekiwanie za kratkami.

Stematis Tzelepis z firmy prawniczej Ioannis Iriotis, wynajętej poprzez klub P&I do zajęcia się obroną trzech marynarzy w postępowaniu karnym, powiedział, że pierwszą okazją do ponownego złożenia wniosku o zwolnienie za kaucją będzie 17 września 2007 roku, natomiast decyzji sędziów dochodzeniowych nie należy spodziewać się przed październikiem.

Powiedział on, że walka o zwolnienie mężczyzn będzie „trudna”. Uwięzienie załogi w przypadkach narkotykowych jest nieomal rutynowe w Grecji. „Taka jest mentalność sędziów”, dodał.

Pan Tzelepis powiedział, że nawet w tym kontekście zrozumiałe jest utrzymanie blankietowego oskarżenia marynarzy z Coral Sea.

„Osobiście nie widziałem rozprawy, w trakcie której przed sędzią nie przedstawiono absolutnie żadnego dowodu. Istotnym w tym miejscu zagadnieniem jest, że kiedy statek opuszczał Ekwador, kapitan nie znał przeznaczenia, wobec czego nie mógł w żaden sposób planować dostarczenia narkotyków”.

W swych wnioskach kpt. Laptalo stwierdzał, że polecenie zawinięcia do Aegion otrzymał 13 dni po opuszczeniu przez statek portu Guayaquil w dniu 6 lipca 2007 roku. Polecenie wyładowania 27.377 kartonów bananów w tym greckim porcie dotarło na statek w 17 dniu podróży.

Więzienie Korydallos, na przedmieściach Aten, jest więzieniem pod wysokim nadzorem, w którym przetrzymywana jest większość notorycznych przestępców greckich, włącznie z dyktatorem George Papadoupulos’em i terrorystami miejskimi.

Dalje.com

2 grudnia 2008 roku

Kapitan Laptalo : W więzieniu rozeszły się moje drogi z biblią

Moi kumple z greckiego więzienia zadzwonili do mnie z pytaniem o samopoczucie, powiedział kapitan Laptalo, usiłujący rozeznać się w sytuacji.

Dwa dni po powrocie do domu z Grecji, gdzie spędził 16 miesięcy w więzieniu, chorwacki kapitan Kristo Laptalo powiedział w wywiadzie dla Hit-Network, że rozczarowany jest faktem, że spotkały go takie wydarzenia, biorąc pod uwagę wieloletnie doświadczenie dowódcze. Przed wywiadem odebrał kilka telefonów z greckiego więzienia.

-Kumple zadzwonili z pytaniem o moje samopoczucie- powiedział Laptalo w show „Mali macchiato”

Oprócz spędzania czasu z współosadzonymi, zabijał czas uwięzienia czytaniem. Co interesujące, nie znalazł pocieszenia w biblii, chociaż czytał ją kilkakrotnie w swym życiu.

– Zacząłem spierać się z biblią i poprosiłem swą córkę o dostarczenie mi Konfucjusza, gdzie natura traktowana jest w sposób filozoficzny – powiedział kapitan.

Dodał, że jedynie nadzieja pozwoliła mu przetrwać po usłyszeniu wyroku skazującego go na 14 lat więzienia za przemyt narkotyków.

„Nie jestem aniołkiem, ale wszystkie osoby mnie znające wiedzą, że nie zająłbym się narkotykami”.

Grecki system sądowy uznał jednak apelacje od tego wyroku i nastąpił nieoczekiwany zwrot- kapitan został uwolniony a modlitwy jego rodziny i całego Dubrownika ostatecznie wysłuchane.

– Nie jestem człowiekiem delikatnym, nie jestem aniołkiem, ale każdy kto mnie zna, wie że nie ma możliwości abym zajął się narkotykami – mówi Laptalo.

Skomentował oskarżenie, że miał świadomość ukrycia kokainy w kartonach z bananami, którą znaleziono na dowodzonym przez niego statku Coral Sea.

– Jest to jakby sprawdzić dwie walizki na lotnisku i stwierdzenie, że nie masz w nich nic nielegalnego, a potem okaże się, że coś przemyciłeś, a skazany zostaje pilot samolotu ponieważ nie sprawdził walizek – mówi Laptalo.

Zaprzeczył informacjom o odmowie udzielenia jego rodzinie pomocy konsularnej, kiedy przebywał w więzieniu.

Laptalo nadal nie ma pewności czy powróci do pracy na morzu

Pomimo traumatycznego doświadczenia, wydaje się, że Laptalo nie stracił swego zamiłowania do marynarstwa. Kapitan nie jest jeszcze w stanie zadecydować, czy zew morza nakaże mu raz jeszcze podnieść kotwicę.

Zamiast okropnych myśli naruszających sen Laptalo w ostatnich miesiącach, obecnie jego sen w Dubrowniku naruszany jest jedynie dźwiękiem samolotów. Konkretnie, kapitan Kristo Laptalo mieszka w pobliżu lotniska.

Dalje.com

4 grudnia 2008 roku

Kapitan Laptalo mówi o swym pobycie w więzieniu

„Zawsze myślałem, podobnie jak to czynię dzisiaj, że nie może zdarzyć się nic innego poza wypuszczeniem mnie na wolność, wobec czego usiłuje dostosować się i możliwie szybko poczuć się normalnie”, stwierdził chorwacki kapitan Laptalo w telewizyjnym show „Chorwacja na żywo”, mówiąc o czasie który spędził w greckim więzieniu Patras.

„Na statku dostosowujesz się do kiepskich warunków, złego jedzenia … Jednak w więzieniu jest tak, że niczego nie otrzymujesz. Więzienie daje ci rolkę papieru toaletowego i kostkę mydła raz w miesiącu. Jednak osadzeni dysponujący pieniędzmi mogą kupić co tylko jest im potrzebne; jedzenie, rozmowy telefoniczne, zaś osoby nie posiadające pieniędzy zmuszone są wykonywać rozmaite usługi na rzecz tych pierwszych”, powiedział Laptalo, potwierdzając, że Patras jest istotnie jednym z cieszących się najgorszą sławą więzień w Grecji.

„ Często myślałem o najgorszym”

Laptalo podziękował wszystkim udzielającym wsparcia, ponieważ solidarność oznacza bardzo wiele i często jest łatwiej ze świadomością, że opinia publiczna jest po twojej stronie. Mimo wszystko, powiedział, często nachodziły go najczarniejsze myśli i myślał o najgorszym.

„Pojawiały się chwile, kiedy myślałem że nie uda nam się pokonać Greków, że nie ma wyjścia. Nie bałem się jednak. Dlatego, po ogłoszeniu mnie winnym w lipcu, powiedziałem komuś o zaplanowaniu mojego pogrzebu, w razie gdybym się na coś zdecydował. Obiecał mi, że o niczym nie powie mojej rodzinie”, powiedział Laptalo.

Nie będę skarżył Cicak’a i Grecji

Mimo tego, że Zvonimir Cicak (znany publicysta chorwacki) opublikował fałszywą informacj, że Laptęalo wiedział o narkotykach przemycanych na jego statku, a żona Laptalo i córka wytoczyły przeciwko niemu proces o zniesławienie, Laptalo powiedział, że nie podejmie przeciwko niemu żadnych środków prawnych.

Także, nie zapowiedział wystąpienia przeciwko Grecji, ale podkreślił, że udzieli wsparcia swej spółce jeśli ta zdecyduje się na takie postępowanie.

„Spółka wydała ponad milion dolarów na cała sprawę, i obecnie pozostawiam jej podjęcie decyzji co do dalszego postępowania”, powiedział Laptalo. Dodał, że spółka nie będzie już importowała bananów do Grecji, do czasu uzyskania obietnicy, że ten rodzaj spraw nie będzie już miał miejsca w stosunku do personelu i do kapitanów, jeśli wśród ładunku znalezione zostaną narkotyki.

„Policja w Europie i w Ameryce nie przyjdzie do mnie twierdząc, że coś znaleziono na statku. Przeciwnie, ukryje to przede mną i będzie śledziła dalszą drogę narkotyków. Po dotarciu ładunku do miejsca przeznaczenia, po czym dopiero na końcu wróci do mnie, jeśli będzie przekonana o mojej winie. Tymczasem w Grecji zaaresztowano mnie, ponieważ byłem najbliżej. Interesującym jest fakt, że kartony w których znaleziono narkotyki zostały natychmiast zniszczone i wyrzucone. Bez jakiegokolwiek badania, lub zainteresowania się odciskami palców. Dostarczyliśmy książkę z Ekwadoru z odciskami palców wszystkich osób obecnych na statku, jedynie po to aby usłyszeć, że nie jest ona potrzebna ponieważ kartony już nie istnieją”, powiedział Laptalo. Stwierdził on też, że marynarze muszą być gotowi, ponieważ zawsze przydarzyć się może coś podobnego, a najważniejsze jest, aby spółka żeglugowa w takich sytuacjach stała po ich stronie.

Czy oznacza to koniec kariery marynarskiej ?

Kapitan potwierdził, że nie podjął jeszcze decyzji co do swej kariery marynarskiej, pomyśli o tym po długim okresie wypoczynku, zaś jego rodzina powiadomiła go już, że nie chce aby powrócił do pracy na morzu.

„Moi synowie powiedzieli mi, że przestaną się do mnie odzywać gdybym powrócił na morze. Nie jestem pewien co się wydarzy, jeśli nie wszystko się ułoży, być może nie będę chciał wrócić na morze. Zobaczymy”, powiedział Laptalo.

PROCES

Dalje.com

5 czerwca 2008 roku

Chorwacki kapitan pozostaje w więzieniu ze względu na nieporadne sądownictwo greckie.

Proces chorwackiego kapitana Kristo Laptalo został odroczony z 4 na 12 czerwca, ponieważ prezes greckiego sądu zadecydował, że członkowie składu orzekającego nie mogą wydać decyzji w ciągu jednego dnia ze względu na stałe naciski. Obawiają się oni także, że zwolnienie Laptalo powiąże ich z mafią narkotykową.

Sprawa Laptalo nastąpiła w okresie skandali w sądownictwie

„Szef zespołu jego adwokatów, Andreas Coyios Nassikas, powiedział mi, że prezes sądu zapytał członków zespołu orzekającego, czy są gotowi wydać orzeczenie w ciągu jednego dnia, biorąc pod uwagę naciski ze strony mediów oraz zainteresowanie opinii publicznej w Grecji i w Chorwacji. W odpowiedzi usłyszał, że nie jest to możliwe i wszystko odroczono do 12 czerwca- powiedział gazecie Savono, przebywający aktualnie w Grecji, wiceprzewodniczący chorwackiego Związku Marynarzy, Predrag Brazzoduro.

Brazzoduro powiedział, że cała sprawa trwa tak długo ponieważ wystąpiła w okresie wielkiego skandalu mającego miejsce w Grecji.

Kiedy postawiono Laptalo zarzuty wszystko ulegało wydłużaniu ponieważ sędziowie nie odważali się go zwolnić, pomimo oczywistych argumentów. W czasie rozpoczęcia postępowania, ujawniono, że mafia narkotykowa opłacała 12 greckich sędziów. Obecnie wszyscy sędziowie zachowują niezwykłą ostrożność, aby media nie mogły oskarżać ich także o współpracę z mafią – wyjaśnia Brazzoduro powody dlaczego postępowanie toczy się obecnie już od jedenastu miesięcy.

„W Grecji oskarżyciel ulokowany jest na takim samym poziomie jak sędzia”

Brazooduro ujawnił także wielki problem greckiego systemu sądowego w wyniku którego proces sądowy jest rozpatrywany nawet w sytuacji uniewinnienia Laptalo.

– Oskarżenie tutaj jest umiejscowione na takim samym poziomie jak sędzia, wobec czego nie wystarczy, że prokurator uzna czyjąś winę bez podawania dowodów lub argumentów. Do adwokatów należy udowodnienie niewinności i znajdują się oni w gorszym położeniu. Z tego względu dyskutujemy proces sądowy przeciwko Laptalo po jego uniewinnieniu, co nastąpi, ponieważ jest on absolutnie niewinny. Wskazują na to wszystkie dowody i argumenty – powiedział.

Kapitan Kristo Laptalo aresztowany został w Grecji w dniu 13 lipca ubiegłego roku (2007) ze względu na znalezienie 51 kilogramów kokainy wśród ładunku na jego statku „Coral Sea”.

23 lipca 2008 roku, środa

Breaking news

Ship Management International

Grecki sąd zszokował globalną branżę żeglugową wyrokiem uznającym winę i skazaniem na 14 lat więzienia kapitana statku Coral Sea, Kristo Laptalo.

Kpt. Laptalo, obywatel chorwacki, aresztowany został przed rokiem kiedy grecka straż wybrzeża znalazła 51 kilogramów kokainy w wyładowywanych kartonach z bananami. Wyrok przewidywał 14 lat więzienia i grzywnę w wysokości 200.000 €.

Aresztowanie, proces i skazanie oskarżonego Laptalo, wywołały spore zainteresowanie w Chorwacji, włącznie z udziałem w procesie dyplomatów chorwackich oraz wystosowaniem po jego zakończeniu oświadczenia chorwackiego ministra spraw zagranicznych, który odmówił skomentowania wyroku, ponieważ „nie ma on charakteru ostatecznego” dodał jednak, że nadal będzie udzielane kapitanowi Laptalo wsparcie konsularne i inne sposoby pomagania mu, zgodnie z Konwencja wiedeńska dotyczącą stosunków konsularnych i innymi przepisami międzynarodowymi.

Kapitan Laptalo spędził ponad rok w areszcie przed zapadnięciem wyroku w pierwszej instancji.

Międzynarodowa Federacja Transportowców (ITF) opisała wyrok jako: „ nieoczekiwany i niemożliwy do zaakceptowania zważywszy na wszelkie dowody przedłożone przed sądem i wskazujące niewinność oskarżonego”.

Sekretarz Generalny ITF, David Cockroft stwierdził : „ Nie jest to dzień dumy dla sprawiedliwości greckiej. Wyrok ten ma posmak poszukiwania kozła ofiarnego, zaskakując każdego obserwatora tego postępowania. Mimo braku jakiegokolwiek dowodu wiążącego Kapitana ze znalezionymi w ukryciu na statku Coral Sea narkotykami, skazano go na 14 lat wyłącznie w oparciu o skojarzenie domniemania winy. Wszyscy zaangażowani odebrali ze smutkiem, że nadal trwać będzie uwięzienie i będzie musiała zostać wniesiona apelacja dla orzeczenia niewinności.

Predrag Brazzoduro, koordynator ITF w Chorwacji, uczestniczący w procesie, dodał : „Jest to zaskakująca wiadomość. Sąd skazał 59.letniego mężczyznę na spędzenie reszty życia w więziennej celi wyłącznie w oparciu o to, że był kapitanem, wobec czego musiał być winny”.

Croatian Times

Pochodzący z Dubrownika Kapitan Kristo Laptalo skazany na 14 lat więzienia w Grecji za przemyt narkotyków, przystąpił do strajku głodowego wraz ze współosadzonymi w więzieniu Patras.

Jego córka, Kristina Laptalo, wyrażając obawy o stan zdrowia ojca, potwierdziła jego uczestnictwo w strajku głodowym.

W swym oświadczeniu dla agencji Hina, powiedziała ona :”Mój ojciec jest fizycznie bardzo silny, ale martwimy się o jego zdrowie w kontekście wieku i mając na uwadze jego doświadczenia ostatnich kilku lat. Przed kilkoma dniami powiadomił nas o przystąpieniu do strajku głodowego. Więźniowie domagają się wdrożenia w więzieniu norm Unii Europejskiej”.

Laptalo, pierwszy oficer na dowodzonym przez niego statku Coral Sea, Konstantin Metelev oraz filipiński bosman Narciso Garcia aresztowani zostali w lipcu 2007 roku w greckim porcie Aegion po znalezieniu kokainy w ładunku bananów.

Wszyscy trzej twierdzili, że nic im nie było wiadomo o kokainie.

Laptalo skazany został na 14 lat więzienia i 200.000 € grzywny w lipcu 2008 roku. Natomiast Metelev i Garcia zostali uwolnieni.

Proces apelacyjny wobec wyroku Laptalo zaplanowany jest na 26 listopada 2008 roku przed sądem w Patras.

Lloyd’s List

25 lipca 2008, piątek

Wadliwy wyrok ? : Chorwacki kapitan uznany winnym przemytu kokainy

Prawnicy reprezentujący uwięzionego chorwackiego kapitana chłodnicowca, Kristo Laptalo, stwierdzili, że jest niewielka szansa na rozpatrzenie jeszcze w tym roku apelacji przed greckim sądem od wyroku skazującego go na czternaście lat więzienia z oskarżenia o przemyt narkotyków.

Tymczasem narasta krytycyzm wobec prowadzenia sprawy, dotyczącej także dwóch innych członków załogi Coral Sea.

„Powiedziano mi że szacunkowo, średni czas do rozpatrzenia apelacji wynosi około ośmiu miesięcy”, przekazał w swej informacji dla Lloyd’s List John Keough III, partner w nowojorskiej firmie prawniczej Waesche, Sheinbaum & O’Regan.

Prawnik ten, członek zespołu reprezentującego trzech oskarżonych marynarzy i właścicieli statku, dodał, że decyzja podjęta przez sąd Patras, wcześniej w bieżącym miesiącu, „jak wszelkie inne wcześniejsze decyzje greckich sędziów w tej sprawie, nie zwraca uwagi na greckie i międzynarodowe prawo”.

Powiedział on ; „Sąd zignorował iż niewątpliwe dowody, włącznie z własnymi dowodami oskarżyciela, wykazywały że nie wiedział i nie mógł wiedzieć o żadnych narkotykach na statku, oraz że jest on niewinny i w żadnym aspekcie nie odpowiada za zaniedbania. Decyzja sądu niesłusznie nakazywała dalsze surowe i niehumanitarne uwięzienie naszego szanownego kapitana, powodując dalszy ból i cierpienie jego oraz rodziny.”

Współoskarżeni kpt.Laptalo, starszy oficer i bosman, zostali obaj uwolnieni w procesie, po spędzeniu przez całą trójkę jednego roku w więzieniu o najwyższym rygorze ochrony.

„Złożona została już apelacja o zwolnienie kapitana z zarzutu dokonania czegokolwiek niewłaściwego, i mam nadzieję, że historia sprawiedliwości tradycyjnie okazywanej przez greckie sądownictwo zostanie ostatecznie oczyszczona” powiedział Andreas Nassikas, także występujący w sprawie na rzecz armatora.

Pan Nassikos spotkał się w ubiegłym tygodniu z przedstawicielami Międzynarodowej Federacji Transportowców (ITF), którzy opisali sposób prowadzenia procesu jako „fatalnie wadliwy”.

Mówiąc z Pireusu, gdzie wnioskował o dostęp do kpt.Laptalo, koordynator morski ITF, Steve Cotton, powiedział, że proces prowadzony był pochopnie i „z całkowitym brakiem dbałości o dowody”.

Pan Cotton powiedział, „Ostatecznie oparto się na argumencie – że winę ponosi kapitan ponieważ nawet w sytuacji w której mógł nie wiedzieć o narkotykach, powinien był taką wiedzę posiadać – nie mającym precedensu w greckim Kodeksie Postępowania Karnego.

Dodał także, „pozostawienie ubiegłotygodniowej decyzji sądu bez reakcji oznaczałoby koniec szybkich, skutecznych usług od jakich zależny jest świat, ponieważ wymagane będzie od wszystkich kapitanów sprawdzanie każdej palety i każdego kontenera.”

Obrońcy potwierdzili, że przewodniczący trójosobowego składu sędziowskiego poważnie ograniczył postępowanie obrony.

Wśród świadków znalazł się amerykański prywatny śledczy wynajmowany z powodów bezpieczeństwa przez ekwadorskich dysponentów ładunku statku Coral Sea, który był w stanie zidentyfikować osoby winne ukrycia 51 kg kokainy znalezionej później podczas wyładunku statku w ubiegłym roku w porcie Aegion, stwierdził pan Keough. Jednak jego zeznania zostały przerwane.

Innych świadków obrony, włącznie z kierowniczą osobą z formy Trireme Vessel Management w Belgii, zarządzającej statkiem, który mógł poświadczyć decyzje wyładunkowe; nie wysłuchano.

Scoop Independent News

25 lipca 2008 roku

Zdaniem ITF wyrok w sprawie Coral Sea ma fatalne wady

Wypowiadając się z Pireusu, gdzie stara się o możliwość spotkania z kapitanem Laptalo, dowódcą statku Coral Sea, koordynator Morski ITF Steve Cotton potwierdził w dniu dzisiejszym, że apelacja wobec wyroku została wniesiona, ale prawdopodobnie upłynie kilka miesięcy zanim zostanie rozpatrzona, zaś sposób prowadzenia procesu wywołał poważne obawy wśród greckich obserwatorów prawnych.

Steve Cotton poinformował : „To co słyszę potwierdza opinię naszych obserwatorów, że proces prowadzony był w sposób fatalnie wadliwy. Przeprowadzono go w pospiechu, w całości zabrakło jakichkolwiek dowodów, a oparto się ostatecznie na jednym argumencie – kapitan jest winny ponieważ chociaż być może nie wiedział o narkotykach, powinien o nich wiedzieć – co nie ma precedensu w greckim Kodeksie Postępowania Karnego”.

Cotton rozmawiał także dzisiaj z Andreas’em C. Nassikas’em, adwokatem działającym w imieniu armatora statku Coral Sea, który stwierdził: „ Apelacja została już złożona celem zwolnienia kapitana z zarzutu jakiegokolwiek nienależytego postępowania i istnieje nadzieja, że sprawiedliwość tradycyjnie wykazywana przez grecki system sądowniczy uzyska oczyszczenie swego imienia.”

Cotton dodał : „Chodzi tu o więcej niż o jednego kapitana. Chodzi o zdolność całej branży żeglugowej do obrony każdej osoby zapewniającej kontynuacje przewozów morskich. Jeśli pozwolimy na utrzymanie wyroku z ubiegłego tygodnia, oznaczać to będzie kres szybkich, wydajnych serwisów od których zależny jest świat, ponieważ wymagać się będzie od wszystkich kapitanów sprawdzania każdej palety z owocami i każdego kontenera.”

„ITF poświadcza wysiłki armatora na rzecz obrony kapitana i dwóch jego kolegów, których oczyszczono z zarzutów- chociaż wydaje się, że spowodowano pewne utrudnienia w zakresie umożliwienia im opuszczenia kraju. Oczekujemy większych działań w ochronie niewinnych marynarzy. Jeśli branża nie przejmie kontroli nad tą sytuacją, aktualne niedobory załóg staną się głodowe.”

Predrag Brazzoduro, Koordynator ITF w Chorwacji, powiedział na temat procesu : „Główny świadek oskarżenia, Kapitan Portu, odpowiedział „ nie wiem” na tak wiele pytań, że nauczyłem się tego zwrotu po grecku. W swym oświadczeniu końcowym był tak bardzo po stronie trzech marynarzy, że prokurator zapytał go „Dlaczego zamknęliśmy ich do więzienia ?” Odpowiedział, nie wiem.! Tymczasem świadkom obrony przerywano w połowie ich wystąpień, włącznie ze śledczym, który stwierdził ( we współpracy z policją ekwadorską) kto umieścił narkotyki w kartonach z bananami. Usiłował wyjaśnić swoje wnioski, ale odesłany został przez Sędziego na ławę dla świadków. Tacy świadkowie jak kapitan Lickot, zaangażowany w podejmowanie decyzji, która część ładunku ma zostać wyładowana, nie zostali nawet wysłuchani.

Pod koniec procesu Sędzia zebrał papiery i opuścił salę zanim ostatni obrońca zakończył swoje wystąpienie. Nic dziwnego, że siedzący obok mnie kolega z Grecji powiedział „ O Boże, co sobie o nas pomyślą ludzie?” Holenderski kapitan krzyknął „Wstydźcie się greccy sędziowie!”, natomiast żona kapitana Laptalo po prostu zapytała: „Dlaczego nam to robicie? Co zrobiliśmy? Przez całe życie byliśmy uczciwymi ludźmi, dlaczego nam to robicie?”

W OBRONIE KAPITANA

Wkrótce po skazaniu kpt.Laptalo ukazała się w Internecie następująca petycja zaadresowana do Ambasady Grecji w Chorwacji z możliwością elektronicznego składania podpisów:

Adresat: Greece – embassy @ grembassy.hr

Po roku optymistycznych przewidywań i po wysłuchaniu wszystkich świadków, proces chorwackiego kapitana Kristo Laptalo dobiegł ostatecznie końca. Mimo optymistycznych prognoz, Laptalo skazany został na 14 lat wiezienia i 200.000 € grzywny.

Chociaż spodziewaliśmy się, że Sędzia zda sobie sprawę z niewinności chorwackiego kapitana po zeznaniach świadków, okazało się jednak inaczej.

Świadkowie potwierdzili, że Laptalo i członkowie załogi nie mieli nic wspólnego z narkotykami znalezionymi w ładunku statku. Jednak po roku kapitan Laptalo otrzymał jedynie kilka minut na potwierdzenie swej niewinności. Sędzia przerywał jemu i świadkom podczas wystąpień.

Oskarżenie nie miało dowodów – sąd był skorumpowany.

Przewodniczący Chorwackiego Związku Marynarzy, Vladimir Svalina, był zszokowany wyrokiem, uznając go za bezpodstawny.

– Jesteśmy zszokowani. Wiedzieliśmy, że oskarżenie nie ma dowodów. Odebrałem wyrok z niesmakiem. Chce Wierzyc, że uda nam się dojść do prawdy w drodze apelacji – powiedział Svalina dla czasopisma Javno, dodając, że jego koledzy w Grecji także doznali szoku i oczekuje na telefon od nich.

Nie ma dowodów, faktów lub podstaw, stwierdził ponownie przewodniczący Związku.

– Cała sprawa powinna nakierowana być na polityków, bez wykorzystywania trzech marynarzy jako kozły ofiarne. Sąd był albo ślepy albo skorumpowany. Jestem absolutnie rozczarowany interpretacją faktów – powiedział Svalina dla Javno.

VLADA REPUBLIKE HRVATSKE

Wiadomości/ogłoszenia rządowe

28 lipca 2008 roku, poniedziałek

Premier Sanader mówi, że Chorwacja uczyni wszystko dla uzyskania sprawiedliwości w sprawie Laptalo

Premier Ivo Sanadar powiedział w poniedziałek: „Uczynimy wszystko co możliwe, aby zwyciężyła sprawiedliwość”, kiedy prasa zwróciła się do niego o skomentowanie pretensji kpt. Kristo Laptalo wyrażonej w mediach, że chorwacka dyplomacja nie uczyniła dostatecznie dużo aby udzielić mu pomocy przed i w trakcie jego procesu w Grecji.

Laptalo skazany został na 14 lat więzienia z oskarżenia o przemyt 51 kilogramów kokainy, a jego zespół obrońców wniosła apelację od tego wyroku.

„Jest to bardzo smutna sprawa i uczynimy wszystko dla zwycięstwa sprawiedliwości, przy równoczesnym przestrzeganiu trójstronnego podziału władzy i faktu, że (Laptalo) znajduje się w innym kraju. Tyle mogę przekazać kpt.Laptalo i jego rodzinie, powiedział Sanader w zagrebskim hotelu Sheraton po spotkaniu z odlatującymi na igrzyska olimpijskie w Pekinie sportowcami chorwackimi.

Stwierdził, że Chorwacja „uczyniła mnóstwo” w sprawie Laptalo i osobiście napisał pismo do premiera Grecji.

„W tym sensie nie mogę skomentować pewnych ostatnich oświadczeń ale z pewnością Chorwacja będzie stosowała się do demokratycznej praktyki i norm każdej demokracji, czyniąc wszystko dla zwycięstwa sprawiedliwości”.

APELACJA

Informacja prasowa Międzynarodowej Federacji Transportowców (ITF)

27 listopada 2008 roku, czwartek

Sekretarz Generalny IFSMA wypowie się w sprawie Laptalo

Kapitan Roger MacDonald, Sekretarz Generalny Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Kapitanów Statków (IFSMA) złoży zeznania w imieniu kapitana statku Coral Sea, Kristo Laptalo (59), w związku z jego apelacją od wyroku 14 lat więzienia, w jutrzejszej rozprawie przed Sadem Apelacyjnym Ciężkich Przestępstw w Patras, Grecja.

Kapitan MacDonald, będący także Powiernikiem w związku zawodowym Nautilus, będzie reprezentował Międzynarodową Federację Transportowców na wniosek zespołu prawnego kapitana Laptalo, mającego nadzieję, że nałożony wyrok więzienia podczas rozprawy w lipcu i nazwany przez ITF „fatalnie wadliwym i niemożliwym do zaakceptowania przy wszystkich dowodach wskazujących na niewinność” zostanie zmieniony.

Andreas Nassikas, lider zespołu prawnego kapitana Laptalo wyjaśnia : „Z pewnością odniesie skutek wyjaśnienie sądowi przez ITF, że nie ma możliwości sprawdzania przez kapitanów wszystkich rzeczy załadowywanych na ich statki ( w tym konkretnym przypadku 187.000 kartonów bananów )”.

Kapitan MacDonald skomentował : „Mam nadzieję, że sąd zrozumie niezasadność swego żądania w stosunku do kpt.Laptalo i naprawi okropne zło jemu uczynione.”

Koordynator Morski ITF, Stephen Cotton, dodał : “Proces lipcowy był przeprowadzony w tak niebezpiecznym pośpiechu i i przy braku dowodów, że wywołał jedynie niedowierzanie i krytycyzm. Ostatecznie oparł się na oskarżeniu, że kapitan Laptalo jest winny ponieważ nie wiedział o narkotykach a powinien taką wiedzą dysponować, co było argumentem nie mającym precedensu w greckim prawie”.

Kontynuował swą wypowiedź : „ Ten bałamutny argument nie został podważony a potem odrzucony. Jeśli zostanie utrzymany będzie penalizował nie tylko kapitana Laptalo, ale może narazić każdego kapitana wszędzie gdzie nie będzie on mógł otworzyć każdego kontenera, kartonu lub paczki na jego lub jej statku.”

Dalje.com

28 listopada 2008 roku, piątek

Chorwacki kapitan Laptalo zwolniony z greckiego więzienia

Jak to przewidywały źródła zbliżone do chorwackiego kapitana Kristo Laptalo, został on zwolniony z greckiego więzienia w piątek nocą. Wkrótce oczekiwany jest jego powrót do Chorwacji.

Jeden z najbardziej prominentnych adwokatów greckich, Alexander Lykouorezos, stwierdził że kapitan będzie mógł powrócić do Chorwacji w ciągu dnia lub dwóch.

Po uwolnieniu kapitana przez sąd od wszystkich zarzutów, funkcjonariusze sadowi zabrali Laptalo z powrotem do celi zatrzymania w której spędzi dwa dni w oczekiwaniu na końcową rozprawę sądową.

W procesie apelacyjnym w Patras, nawet prokurator, po wysłuchaniu zeznań wszystkich świadków oskarżenia, opowiedział się za uniewinnieniem kapitana. Laptalo oskarżony został za przemyt 51 kilogramów kokainy na swym statku, z którego to powodu spędził 16 miesięcy w greckim więzieniu.

Na procesie apelacyjnym żaden ze świadków nie uznał Laptalo odpowiedzialnym za narkotyki znalezione na statku, nie było też dowodów wskazujących na jego odpowiedzialność obiektywną lub dowódczą za przemyt narkotyków.

SZCZĘŚLIWY POWRÓT

Dalje.com

30 listopada 2008 roku, niedziela

Kapitan Laptalo nie powróci na morze

Laptalo przybył do Dubrownika, gdzie witały go tysiące mieszkańców celem udzielenia mu wsparcia i porozmawiania z nim.

Kapitan nie lubi latać samolotem, a nawet część lotu spędził w kabinie pilotów skarżąc się na niedobre samopoczucie.

Na początku lotu, pilot przywitał wszystkich pasażerów a w szczególności kapitana Laptalo, któremu życzył dobrej podróży i miłego spędzenia czasu, kiedy już ostatecznie dotrze do domu.

Kapitan Laptalo pogrążył się w myślach przez większą część podróży i patrzał przez okno. Jego nastrój uległ jednak poprawie kiedy przybył na plac Stradun, gdzie przywitało go, według szacunków, około 4.000 osób.

Wiele osób chciało podejść do niego, pozdrowić i pogratulować ostatecznego uzyskania wolności.

Oprócz licznych obywateli, kapitan przywitany został przez przewodniczącego Chorwackiego Związku Marynarzy, Vladimira Svalinę, a także Predraga Brazzoduro i jego rodzinę, który zapytany jak się czuje tylko uśmiechnął się odpowiadając, że jest szczęśliwy.

Laptalo wygłosił długie, emocjonalne przemówienie, w którym wspomniał, że nawet jako kapitan statku nie wiedział jaka jest zawartość każdego opakowania ładunku.

„Nikt w Europie nie chciałby jeść bananów, gdybym przeszukiwał każdy karton”, powiedział Laptalo.

Dodał także, że nie będzie już więcej stawiał żagli aby wypłynąć z Dubrownika i zamierza przejść na emeryturę.

Dalje.com

30 listopada 2008 roku, niedziela

Laptalo : Po co te łzy, teraz nadszedł czas na szczęście

Podróż samolotem nie była tak komfortowa dla mojego taty, zwykle woli on podróżować drogą wodną, powiedziała córka kpt. Laptalo, Kristina.

Dwa dni po wydaniu wyroku uniewinniającego przez grecki sąd, chorwacki kapitan Kristo Laptalo powrócił ostatecznie do Dubrownika. Przybył samolotem z Zagrzebia i skierował się na plac Stradun, gdzie współobywatele miasta zgotowali mu powitanie.

Laptalo nie ukrywał szczęścia po opuszczeniu samolotu. Na lotnisku zgromadziło się wiele osób by obdarować go kwiatami.

„Wszystko to opłaci się jedynie jeśli marynarze od teraz będą lepiej chronieni”, powiedział Laptalo.

Po zwolnieniu z więzienia Laptalo opuścił Patras w towarzystwie rodziny, skierował się do Aten, potem samolotem do Belgradu, gdzie spędził noc w domu rodzinnym.

„Zdołałem już nawet wybaczyć Grekom, ponieważ kto nie wybacza przejmuje wszelkie grzechy drugiego człowieka”, powiedział kapitan i podziękował wszystkim oferującym mu wsparcie w ciągu minionych 16 miesięcy.

„Kapitanie witaj” to nazwa przyjęcia przygotowanego przez miasto Dubrownik dla uczczenia jego powrotu. Powrót rozpoczął się o godzinie 16.00 na placu Stradun, z udziałem licznych wykonawców z Dubrownika.

Croatian Times

1 grudnia 2008 roku, poniedziałek

Kapitan Laptalo powraca do Dubrownika

Dubrowniczanin, kpt. Kristo Laptalo, skazany w Grecji na 14 lat więzienia pod zarzutem przemytu narkotyków, ale zwolniony przez grecki sąd podczas rozprawy apelacyjnej w miniony czwartek ( 27 listopada 2008 roku), powrócił ostatecznie do swego domu w Dubrowniku wczoraj pod wieczór ( niedziela, 30 listopada 2008 roku).

Tłum tysięcy mieszkańców Dubrownika powitał Laptalo na placu Stradun, po powrocie z więzienia w Grecji, w którym przebywał 16 miesięcy.

Laptalo podziękował wszystkim Chorwatom za udzielenie mu wsparcia, innym osadzonym w greckim więzieniu oraz wszystkim chorwackim marynarzom, znającym życie na morzu oraz wiedzącym, że nie jest on ani handlarzem narkotyków ani pijakiem a jedynie uczciwym człowiekiem.

Laptalo złożył podziękowanie Dubrawce Suica, burmistrzowi Dubrownika oraz Predragowi Brazzoduro, Sekretarzowi Chorwackiego Związku Marynarzy, a także Światowemu Stowarzyszeniu Kapitanów Morskich i Chorwackiemu Stowarzyszeniu Kapitanów; za wsparcie z ich strony.

Zapytany o przyszłość, Laptalo stwierdził, że musi wszystko przemyśleć po chwili odpoczynku. Nie powiedział czy wystąpi z oskarżeniem sądu greckiego.

Dalje.com

1 grudnia 2008 roku, poniedziałek

Laptalo : Będę kontynuował normalne życie

Kapitan Laptalo podziękował obywatelom Chorwacji za ich całe wsparcie i stwierdził, że wreszcie spędzi czas z rodziną.

Po 16 miesiącach w greckim więzieniu, chorwacki kapitan Kristo Laptalo powrócił do ojczystej Chorwacji około północy w niedzielę. Oczekiwali go na lotnisku w Zagrzebiu liczni reporterzy, a pozdrowienia otrzymywał nawet od przygodnych świadków jego powrotu.

– Nie wiem jak się czuję i nie wiem jak wygląda spędzenie 14 lat w więzieniu – powiedział nam Laptalo na lotnisku, zanim udał się do domu w rodzimym Dubrowniku.

– Wszystko to będzie coś warte tylko wówczas, gdy od teraz marynarze będą mieli lepszą ochronę- powiedział kapitan.
Po wypiciu kawy z rodziną i przyjaciółmi, wsiadł do samolotu udającego się do Dubrownika. Lot nie był dla niego komfortowy, jak to powiedziała córka Laptalo Kristina, ponieważ jej ojciec jest przede wszystkim kapitanem na morzu.

Pilot także pozdrowił Laptalo.

Według Kristiny, rodzina planowała powrót do Dubrownika statkiem, ale uniemożliwiło jej to prawo Unii Europejskiej, które kapitan naruszył przebywając w kraju członkowskim Unii Europejskiej przez okres dłuższy niż trzy miesiące, chociaż nie stało się tak w wyniku jego wyboru.

W samolocie, niemal wszyscy pasażerowie rozmawiali z kapitanem. Podnieceni byli uczestnictwem w podróży w jego towarzystwie, pozdrawiali go i chcieli zamienić z nim choćby kilka słów. Jednakże inni mówili „zostawcie człowieka w spokoju, dosyć już przeszedł.”

Kapitan samolotu także pozdrowił Laptalo, życząc mu wygodnej podróży i miłego pobytu w Dubrowniku.

Na lotnisku w Dubrowniku Laptalo pozdrowiony został przez obywateli nie będących w stanie ukryć łez radości. Przekazywali mu kwiaty, uściski i pocałunki.

Zapytana o wrażenia ojca kiedy samolot podchodził do lądowania w Dubrowniku, Kristina odpowiedziała, że nie wie ponieważ w tym czasie ojciec znajdował się w kabinie pilotów.

– Mój ojciec nie lubi podróżować samolotem. Czuł się nieco chory, wobec czego leciał w kokpicie – powiedziała nam córka Laptalo.

Po złożeniu krótkiego oświadczenia dla prasy, Laptalo skierował się na główna promenadę Dubrownika gdzie mieszkańcy zorganizowali mu powitanie. W pewnym momencie ktoś krzyknął : „ Kapitan się zbliża, oto Laptalo!” i wszyscy pobiegli na spotkanie z nim. Prze błyskach fleszy kamer Laptalo przechodził promenadą i ściskał ludziom ręce. Ludność Dubrownika machała flagami z napisem „Wolność”.

– Nie znam kapitana osobiście, ale wszyscy jesteśmy zadowoleni z jego powrotu. Zwyciężyła sprawiedliwość – powiedziała starsza pani.

– Św.Vlaho czekał i nadal czeka! – skandowali mieszkańcy wywołując swego bohatera. Po odśpiewaniu pieśni przez dubrownickich śpiewaków, Laptalo wspiął się na scenę i otworzona została butelka szampana.

-Spójrz na ludzi, jak wielu ich przyszło –powiedział Laptalo przejęty ceremonią przywitania.

– Dziękuję wszystkim nie mającym nic do czynienia z morzem, nie znającym marynarzy, nie wiedzącym na czym polega praca kapitanów i czym jest Dubrownik. Chciałby podziękować tym wszystkim, którzy, mnie nie znają a jednak przekazali mi swe poparcie – powiedział Laptalo.

Szczególne wyrazy podziękowania przekazał burmistrzowi Dubrownika pani Dubravce Suica, sekretarzowi Związku Marynarzy Chorwacji i jego rodzinie, którzy towarzyszyli mu w najtrudniejszych chwilach.

W uroczystości uczestniczyli też przewodniczący związku Vladimir Svalina i jego sekretarz Predrag Brazzoduro.

-Jestem szczęśliwy, co mam powiedzieć – stwierdził Brazzoduro i przyłączył się do kapitana Laptalo.

– Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze, dalej będę przebywał z rodziną tak samo jak to czyniłem po zakończeniu każdej ze swych podróży- powiedział Laptalo.

Kapitan raz jeszcze podziękował mediom za ich wsparcie i możliwość cieszenia się od dawna oczekiwaną wolnością.